Program do torrentów to jedno z tych narzędzi, które instaluje się raz i używa latami, dlatego warto wybrać je świadomie. Różnice między klientami są większe, niż sugeruje podobny wygląd okien: jeden wyświetla reklamy i proponuje w instalatorze dodatkowe oprogramowanie, drugi nie ma wyszukiwarki, a trzeci potrafi działać na domowym serwerze i dać się sterować z telefonu. W tym poradniku porównujemy trzy najpopularniejsze programy – qBittorrent, Transmission i µTorrent – wyjaśniamy, jak działa sieć BitTorrent, co jest w niej legalne i jak ustawić klienta zaraz po instalacji.
Jak działa BitTorrent
BitTorrent to protokół przesyłania plików, w którym dane nie pochodzą z jednego serwera. Plik jest dzielony na małe fragmenty, a użytkownicy wymieniają się nimi między sobą: pobierasz kawałki od innych i jednocześnie wysyłasz te, które już masz. Im więcej osób udostępnia dany plik, tym szybciej się on pobiera.
Kilka pojęć, które zobaczysz w każdym kliencie:
Plik .torrent – niewielki plik z opisem zawartości i sumami kontrolnymi fragmentów. Sam nie zawiera pobieranych danych.
Link magnet – odnośnik, który zastępuje plik .torrent. Wystarczy go kliknąć, a klient sam pobierze potrzebne informacje.
Seed i peer – seed to użytkownik, który ma już cały plik i tylko go udostępnia; peer jest w trakcie pobierania.
Tracker, DHT i PEX – mechanizmy, dzięki którym klient odnajduje innych użytkowników udostępniających ten sam plik.
Czy korzystanie z torrentów jest legalne?
Sam protokół i programy do jego obsługi są w pełni legalne – to zwykłe narzędzia do przesyłania plików, tak jak przeglądarka czy klient poczty. O legalności decyduje wyłącznie to, co pobierasz i udostępniasz. Trzeba przy tym pamiętać o jednej technicznej właściwości sieci: klient torrent z natury wysyła pobierane dane innym użytkownikom. Rozpowszechnianie filmów, muzyki, gier czy programów chronionych prawem autorskim bez zgody uprawnionych jest w Polsce nielegalne, a odpowiedzialność ponosi użytkownik.
Legalnych zastosowań jest sporo i to dla nich warto mieć klienta pod ręką:
obrazy instalacyjne dystrybucji Linuksa, dla których torrent bywa zalecaną metodą pobierania,
zbiory Internet Archive,
duże publiczne zestawy danych,
przenoszenie własnych dużych plików między swoimi komputerami, bez chmury i limitów rozmiaru.
qBittorrent – najlepszy wybór dla większości
qBittorrent to darmowy program o otwartym kodzie źródłowym, który wyglądem celowo przypomina klasycznego µTorrenta, ale nie zawiera reklam ani dołączonego oprogramowania. Działa na Windows, macOS i Linuksie i ma polską wersję językową.
Wyróżnia go bogate wyposażenie: wbudowana wyszukiwarka oparta na wtyczkach, czytnik RSS z regułami automatycznego pobierania, pobieranie sekwencyjne pozwalające podejrzeć duży plik przed końcem pobierania, harmonogram i limity prędkości, kategorie i tagi powiązane z folderami oraz kompletny interfejs webowy. Ten ostatni sprawia, że qBittorrent może pracować na domowym serwerze lub NAS-ie, a Ty obsługujesz go z przeglądarki.
Wady? Interfejs jest funkcjonalny, ale wyraźnie starszej daty, a liczba opcji może przytłoczyć początkujących. Wyszukiwarka zależy od wtyczek rozwijanych przez społeczność, więc bywa kapryśna, a przy bardzo wielu aktywnych torrentach program zużywa zauważalną ilość pamięci.
Transmission – lekki i prosty
Transmission to również projekt open source, rozwijany od 2005 roku z myślą o prostocie: rozsądne ustawienia domyślne, minimum przycisków i jak najmniejsze obciążenie systemu. Ma natywną aplikację dla macOS, wersje GTK i Qt dla Linuksa oraz wersję Qt dla Windows, a na wielu dystrybucjach Linuksa jest preinstalowany.
Jego najmocniejszą stroną jest demon bez interfejsu graficznego i interfejs webowy, dzięki którym świetnie sprawdza się na serwerach domowych, NAS-ach i Raspberry Pi. Wśród funkcji są limity prędkości, obserwowane foldery, edycja trackerów i listy blokad. Program nie zawiera reklam, a twórcy deklarują, że nie śledzi użytkowników.
Czego brakuje: wbudowanej wyszukiwarki i czytnika RSS z regułami. Opcji zaawansowanych jest mniej niż u konkurencji, a konfiguracja demona wymaga odrobiny wiedzy technicznej.
µTorrent – legenda z zastrzeżeniami
µTorrent przez lata był standardem na Windows: mały, szybki i mało wymagający, z kompletem funkcji takich jak priorytety plików, harmonogram, RSS i zdalne sterowanie. Jego układ okna konkurencja kopiuje do dziś.
Dziś ma jednak kilka poważnych minusów. Darmowa wersja wyświetla reklamy w oknie programu, a instalator proponuje dodatkowe oprogramowanie, więc instalacji nie da się bezpiecznie „przeklikać”. Producent nie publikuje numerów wersji ani listy zmian klienta dla Windows, kod jest zamknięty, a wersja dla komputerów Mac nie działa na macOS 10.15 i nowszych. Reklamy usuwa płatny plan Ad-Free za 6,95 dolara rocznie, ale oba opisane wyżej programy są ich pozbawione za darmo.
µTorrent ma sens dla osób, które używają go od lat, mają w nim wszystko skonfigurowane i dbają o aktualizacje. Do nowej instalacji go nie polecamy.
Porównanie w pigułce
Cena i licencja: qBittorrent i Transmission są darmowe i open source; µTorrent jest darmowy z reklamami, z płatnymi planami bez reklam.
Reklamy i dodatki w instalatorze: tylko µTorrent.
Wbudowana wyszukiwarka: qBittorrent.
RSS z automatycznym pobieraniem: qBittorrent i µTorrent; Transmission tego nie ma.
Pobieranie sekwencyjne: qBittorrent.
Serwer, NAS, Raspberry Pi: Transmission (demon) i qBittorrent (interfejs webowy).
Systemy: qBittorrent i Transmission – Windows, macOS, Linux; µTorrent Classic – Windows, osobna aplikacja na Androida.
Najniższe zużycie zasobów: Transmission.
Który program wybrać
Windows, zwykły użytkownik: qBittorrent. Daje najwięcej funkcji bez reklam i bez niespodzianek w instalatorze.
Mac lub Linux, prostota ponad wszystko: Transmission.
Domowy serwer, NAS, Raspberry Pi: Transmission jako demon albo qBittorrent z interfejsem webowym, jeśli potrzebujesz RSS i wyszukiwarki.
Bardzo stary komputer lub wieloletnie przyzwyczajenie: µTorrent, pod warunkiem uważnej instalacji i regularnych aktualizacji.
Jak bezpiecznie pobrać i zainstalować klienta
Pobieraj z oficjalnego źródła. W naszym katalogu odnośniki prowadzą do plików udostępnianych przez twórców programów.
Sprawdź sumę kontrolną. Przy instalatorach qBittorrenta i Transmission podajemy sumę SHA-256. W PowerShellu wpisz polecenie Get-FileHash ze ścieżką do pobranego pliku i porównaj wynik. To nie jest przesadna ostrożność: w 2016 roku jedna z wersji Transmission dla Maca została na krótko podmieniona na zainfekowaną ransomware KeRanger.
Czytaj ekrany instalatora. Dotyczy to zwłaszcza µTorrenta, którego instalator proponuje oprogramowanie firm trzecich. Każdą taką ofertę można odrzucić.
W razie wątpliwości przeskanuj system. Jeśli nie masz pewności, co trafiło na komputer, uruchom skaner na żądanie, na przykład Malwarebytes.
Pierwsze ustawienia po instalacji
Niezależnie od wybranego programu warto od razu zmienić kilka rzeczy.
Folder docelowy. Domyślna lokalizacja rzadko jest dobra. Wskaż dysk, na którym jest dużo wolnego miejsca.
Limit wysyłania. Bez ograniczenia torrent potrafi zająć całe łącze, tak że przestaje się dać wygodnie przeglądać internet. Ustaw limit wysyłania wyraźnie poniżej możliwości swojego łącza.
Harmonogram. Jeśli dzielisz łącze z domownikami, ogranicz prędkość w ciągu dnia i zwolnij ją na noc.
Uruchamianie z systemem. Gdy korzystasz z klienta sporadycznie, wyłącz automatyczny start.
Zdalny dostęp tylko z hasłem. Interfejs webowy zabezpiecz mocnym hasłem, nie wystawiaj go bez potrzeby do internetu i aktualizuj program – poprawki bezpieczeństwa w tych modułach pojawiają się regularnie.
Po pobraniu plików przydają się inne narzędzia: archiwa rozpakujesz programem 7-Zip, a obraz ISO z systemem nagrasz na pendrive programem Rufus.
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest najlepszy darmowy program do torrentów?
Dla większości użytkowników qBittorrent: jest darmowy, open source, bez reklam i ma najwięcej funkcji. Jeśli wolisz maksymalną prostotę, wybierz Transmission.
Czy pobieranie torrentów jest legalne w Polsce?
Sam protokół i programy są legalne. Nielegalne jest rozpowszechnianie utworów chronionych prawem autorskim bez zgody uprawnionych, a klient torrent podczas pobierania jednocześnie udostępnia dane innym.
Czy µTorrent jest bezpieczny?
To zwykłe oprogramowanie znanego producenta, a nie wirus. Darmowa wersja zawiera jednak reklamy, instalator proponuje dodatkowe programy, a producent nie publikuje listy zmian, dlatego wymaga większej uwagi niż konkurencja.
Co to jest link magnet?
To odnośnik zastępujący plik .torrent. Po kliknięciu klient sam pobiera informacje o plikach od innych użytkowników i rozpoczyna pobieranie.
Dlaczego torrent pobiera się wolno?
Najczęściej dlatego, że plik udostępnia niewiele osób. Wpływ mają też ustawione limity prędkości oraz obciążenie łącza przez inne urządzenia w domu.
Czy mogę sterować pobieraniem z telefonu?
Tak. qBittorrent i Transmission mają interfejs webowy: po włączeniu zdalnego dostępu i ustawieniu hasła otwierasz adres komputera w przeglądarce telefonu.
Podsumowanie
Jeśli szukasz jednego programu, który po prostu działa i niczego nie próbuje Ci sprzedać, zainstaluj qBittorrent. Na Macu, Linuksie i domowym serwerze dobrym, lżejszym wyborem jest Transmission. µTorrent zostawiamy tym, którzy są do niego przyzwyczajeni i pilnują aktualizacji. Wszystkie trzy programy znajdziesz w kategorii Internet i sieci, a inne narzędzia warte uwagi opisaliśmy w zestawieniu darmowych programów na Windows 11.


