Opis
Google Chrome to najpopularniejsza przeglądarka internetowa na świecie i jednocześnie fundament, na którym zbudowano większość konkurencji: Edge, Opera, Brave i Vivaldi korzystają z tego samego silnika Chromium. Jest darmowa, dostępna na Windows, macOS, Linuksa, Androida i iOS, a interfejs, pomoc i sprawdzanie pisowni mamy w pełni po polsku. W skrócie: to przeglądarka, która po prostu działa wszędzie i z każdą stroną, ale płacisz za to ścisłym powiązaniem z kontem Google i od 2025 roku wyraźnie okrojonymi możliwościami blokowania reklam.
Co dostajesz w Chrome
Szybkość i zgodność ze stronami
Największą praktyczną zaletą Chrome nie jest żadna pojedyncza funkcja, lecz to, że serwisy internetowe są pod niego testowane w pierwszej kolejności. Bankowość elektroniczna, podpis elektroniczny, panele administracyjne, systemy firmowe, wideokonferencje – jeśli coś ma gdziekolwiek działać bez niespodzianek, to właśnie tutaj. Dla wielu osób to argument rozstrzygający i trudno z nim dyskutować.
Konto Google i synchronizacja
Po zalogowaniu Chrome synchronizuje zakładki, hasła, historię, otwarte karty, ustawienia i dane autouzupełniania między komputerem a telefonem. Jeśli korzystasz z Gmaila, Dysku, Zdjęć czy Androida, wszystko trafia w jedno miejsce i działa bez konfiguracji. Google podaje, że synchronizowane dane są zawsze szyfrowane, ale domyślnie klucz jest powiązany z Twoim kontem. Dopiero ustawienie własnego hasła do synchronizacji sprawia, że – według producenta – Google nie ma do nich dostępu. Ma to swoją cenę: nie zobaczysz wtedy haseł na stronie passwords.google.com, nie zsynchronizuje się szczegółowa historia przeglądania (tylko adresy wpisywane ręcznie), a dane kart i adresów z portfela Google i tak nie są objęte tym hasłem. Zmiana lub zresetowanie hasła usuwa zaszyfrowane nim dane z serwerów Google i wylogowuje wszystkie urządzenia.
Bezpieczne przeglądanie
Chrome oferuje trzy poziomy ochrony przed phishingiem i złośliwym oprogramowaniem: standardową ochronę, silniejszą ochronę oraz całkowity brak ochrony (niezalecany). Warto wiedzieć, czym różni się wariant rozszerzony: przy silniejszej ochronie Chrome wysyła do Google adres każdej odwiedzanej strony, niewielką próbkę jej zawartości, dane o aktywności rozszerzeń oraz informacje o systemie, a pobierane pliki są szczegółowo skanowane. Google deklaruje, że dane te służą wyłącznie celom bezpieczeństwa, ale jeśli jesteś zalogowany, zapisują się na Twoim koncie. To realny kompromis: więcej bezpieczeństwa w zamian za więcej danych. Standardowa ochrona wysyła znacznie mniej i dla większości osób jest rozsądnym ustawieniem.
Oszczędzanie pamięci i energii
Chrome ma wbudowane oszczędzanie pamięci, które dezaktywuje nieużywane karty i przeładowuje je po powrocie. Dostępne są trzy poziomy: umiarkowany, zrównoważony i maksymalny. Karty odtwarzające dźwięk lub wideo, prowadzące rozmowę, pobierające pliki, przypięte albo z częściowo wypełnionym formularzem nie są usypiane. Osobne oszczędzanie energii włącza się na laptopie po odłączeniu od zasilania i ogranicza odświeżanie obrazu oraz zadania w tle.
Tłumaczenie i codzienne drobiazgi
Wbudowany tłumacz przekłada strony na polski jednym kliknięciem ikony przy pasku adresu; można też tłumaczyć zaznaczony fragment. Do tego dochodzą grupy kart, profile (osobny zestaw zakładek i haseł do pracy i do domu), czytnik PDF, menedżer haseł i wysyłanie kart na inne urządzenia.
Manifest V3: co to naprawdę zmieniło dla blokowania reklam
To najważniejsza zmiana ostatnich lat i warto opisać ją bez emocji. Chrome przeszedł na nowy standard rozszerzeń o nazwie Manifest V3, a stary Manifest V2 został wygaszony etapami. Zgodnie z oficjalną dokumentacją Google: od lipca 2025 roku, wraz z Chrome 138, rozszerzenia MV2 zostały wyłączone dla wszystkich użytkowników bez możliwości ponownego włączenia, firmowa zasada pozwalająca je zachować zniknęła w Chrome 139, a 31 sierpnia 2026 roku ostatnie takie dodatki usunięto ze sklepu Chrome Web Store.
Co to oznacza w praktyce? Blokery treści w MV3 nie filtrują już ruchu własnym kodem, tylko zgłaszają przeglądarce z góry przygotowane reguły (API declarativeNetRequest). Reguły te mają twarde limity opisane w dokumentacji Chrome: gwarantowane minimum 30 000 reguł statycznych w aktywnych zestawach, maksymalnie 50 jednocześnie włączonych zestawów, 30 000 reguł dynamicznych i 1000 reguł z wyrażeniami regularnymi. Dla porównania, popularne listy filtrów potrafią być znacznie dłuższe, a część zaawansowanych mechanizmów dawnych blokerów nie ma w nowym modelu odpowiednika. Dlatego w Chrome dostępne są dziś głównie uproszczone wersje znanych blokerów. Nasz wniosek: podstawowe blokowanie reklam w Chrome działa, ale jest słabsze i mniej elastyczne niż to, co oferuje Firefox. Jeśli blokowanie reklam i śledzenia jest dla Ciebie kluczowe, to jest argument, by nie wybierać Chrome.
Prywatność: stan na dziś
Chrome długo zapowiadał likwidację ciasteczek innych firm i zastąpienie ich zestawem technologii Privacy Sandbox. Ten plan został ostatecznie porzucony. Google oficjalnie ogłosił wycofanie większości tych rozwiązań – w tym Topics, Protected Audience, Attribution Reporting API, Private Aggregation, Related Website Sets oraz IP Protection – i potwierdził, że Chrome pozostaje przy dotychczasowym podejściu do ciasteczek innych firm. Utrzymane mają być m.in. CHIPS, FedCM i Private State Tokens. Usuwanie samego Topics API z przeglądarki trwa etapami i jest publicznie opisane w procesie standaryzacyjnym Chromium.
W praktyce: ciasteczka śledzące innych firm w zwykłym oknie Chrome nadal działają. Możesz je zablokować ręcznie w ustawieniach plików cookie, a w trybie incognito są blokowane domyślnie. Dla porównania, Firefox blokuje znane skrypty śledzące od pierwszego uruchomienia. Trzeba też nazwać rzecz po imieniu: Chrome rozwija firma, której główne przychody pochodzą z reklamy internetowej. Nie oznacza to automatycznie złych intencji, ale oznacza, że interes producenta przeglądarki i interes użytkownika, który chce ograniczyć śledzenie, nie zawsze są zbieżne. Warto to wiedzieć, decydując świadomie.
Wady, o których warto wiedzieć
Chrome ma opinię programu pamięciożernego i nie jest ona całkiem bezpodstawna – każda karta i każde rozszerzenie to osobny proces, co poprawia stabilność i bezpieczeństwo, ale kosztuje RAM. Nie podajemy tu żadnych liczb, bo rzeczywiste zużycie zależy od liczby kart, rozszerzeń i odwiedzanych stron, a krążące w sieci „pomiary” rzadko są porównywalne. Jeśli pracujesz na kilkudziesięciu kartach i 8 GB pamięci, włącz oszczędzanie pamięci.
Druga sprawa to brak pełnej kontroli nad aktualizacjami: Chrome aktualizuje się sam w tle i jest to zaleta z punktu widzenia bezpieczeństwa, ale nie da się tego w prosty sposób wyłączyć w wersji domowej. Trzecia to wspomniane ograniczenia rozszerzeń. Czwarta – funkcje oparte na sztucznej inteligencji i personalizacji są w Chrome coraz liczniej powiązane z kontem Google, co komuś może odpowiadać, a komuś nie.
Nasz werdykt: dla kogo, a dla kogo nie
Wybierz Chrome, jeśli korzystasz na co dzień z usług Google, potrzebujesz maksymalnej zgodności ze stronami banków, urzędów i systemów firmowych, pracujesz na kilku urządzeniach i chcesz, żeby wszystko po prostu działało bez konfigurowania. To również rozsądny wybór dla osób mniej technicznych: domyślne ustawienia są bezpieczne, a aktualizacje same się instalują.
Rozważ co innego, jeśli zależy Ci na mocnym blokowaniu reklam i śledzenia albo nie chcesz powierzać historii przeglądania firmie reklamowej. W takim wypadku lepiej sprawdzi się Mozilla Firefox – niezależny silnik, domyślna ochrona przed śledzeniem i pełne wsparcie dla rozszerzeń filtrujących. Dobrym kompromisem bywa trzymanie obu przeglądarek: Chrome do serwisów, które tego wymagają, Firefox do codziennego przeglądania.
Niezależnie od wyboru warto przestać trzymać hasła wyłącznie w przeglądarce i przenieść je do osobnego menedżera, na przykład Bitwarden. Więcej programów sieciowych, w tym klienta torrentów qBittorrent, znajdziesz w dziale Internet i sieci.
Jak pobrać Chrome
Google nie publikuje stałych, bezpośrednich odnośników do plików instalacyjnych dla użytkowników domowych ani sum kontrolnych SHA-256, dlatego kierujemy do oficjalnej polskiej strony pobierania, gdzie plik dobierany jest do Twojego systemu. Administratorzy znajdą pakiety MSI oraz wersje offline w sekcji Chrome Enterprise. Informacje o kolejnych wydaniach i poprawkach bezpieczeństwa Google publikuje na blogu Chrome Releases, a szczegóły wygaszania Manifestu V2 opisuje oficjalna dokumentacja dla deweloperów. Po instalacji Chrome aktualizuje się samodzielnie.
- Najlepsza zgodność ze stronami banków, urzędów i systemów firmowych
- Synchronizacja zakładek, haseł i kart przez konto Google
- Wersje na Windows, macOS, Linuksa, Androida i iOS
- Wbudowany tłumacz stron na polski
- Oszczędzanie pamięci i energii dla laptopów
- Automatyczne aktualizacje bezpieczeństwa w tle
- Pełna polska wersja językowa
- Manifest V3 ogranicza możliwości blokerów reklam
- Ciasteczka innych firm nadal działają w zwykłym oknie
- Producent jest największą firmą reklamową na świecie
- Silniejsza ochrona wysyła do Google adresy odwiedzanych stron
- Każda karta to osobny proces, co kosztuje pamięć RAM
- Brak prostej możliwości wyłączenia automatycznych aktualizacji
- Brak oficjalnych sum kontrolnych SHA-256 dla instalatorów
Specyfikacja
- Licencja
- Darmowa · za darmo
- Język
- polski, angielski
- System
- Windows, macOS, Linux, Android, iOS
- Producent
- Google LLC
- Zaktualizowano
- 15.10.2026
Historia wersji
- 155.0.8059.84AKTUALNA · Wydanie kanału stabilnego z 15 października 2026 r.: 155.0.8059.84/.85 dla Windows i macOS oraz 155.0.8059.84 dla Linuksa. Według oficjalnego bloga Chrome Releases aktualizacja zawiera 10 poprawek bezpieczeństwa, w tym krytyczny błąd użycia pamięci po zwolnieniu w mechanizmie Prerender (CVE-2026-110922). Google udostępnia ją stopniowo przez kolejne dni i tygodnie. Dla iOS App Store podaje obecnie wersję 156.0.8078.33.Pobierz
Oceny użytkowników
Jeszcze nikt nie ocenił — bądź pierwszy.